sobota, 12 listopada 2011

Obchody

W święto niepodległości była gra terenowa, na której ja, Erin i Muerte byłyśmy
Potem obchody, na których była tylko jedna osoba z naszego zastęp - ja
Ogólnie było fajnie, i na tym i na tym (pomijając zamarznięcie), szkoda tylko że na obchodach było tak mało ludzi z naszego zastępu
Pod koniec mszy ksiądz kazał nam wyjść do przodu kościoła i nam baardzo dziękował i chwalił i w ogóle, i na koniec wszyscy bili nam brawo <3
No i za udział w grze dostaliśmy czekolady... <3<3<3

P.S. Zmiania: Salmy już nie ma, za to jest Lilian (czyt. Lyien) ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz